Witaj, Wchodząc na ten blog otwierasz mój pamiętnik. Mimo (może) nie standardowej formy, nie jest on usilną i żałosną próbą pokazania światu znikomego talentu literackiego, więc nie podlega kryteriom literackim, a tym bardziej nie przekazuje wzniosłych treści, więc na miłość boską nie oceniaj go pod takim kontem. Jeśli Masz uwagi na innej płaszczyźnie, zmiłuj się i poświęć parę chwil by się tym ze mną podzielić - może na dość płytkim nośniku, jak księga gości, czy komentarze, ale jednak) Pozdrawiam Ciepło....
Dziś umieszczam cytat, a dokładnie tekst z profilu ~franekchrzonszcz na DA. Od dawna jestem wierną fanką jego galerii poświęconej "Agacie", ale dziś po raz pierwszy przeczytałam jego "O mnie" Cały tan profil jest teraz dla mnie, jakby opowieścią o miłości...
Daje nadzieje.
"To wszystko jest o Tobie. Oddychaj spokojnie. Kolejny dzień zaczęty o 5.55. Kolejny kubek kawy. Kolejny koniec lata. Najgorzej jest czuć się zbyt pewnie. Gdy nie ma Boga lub obchodzi sie go dookoła. Najlepiej, gdy kobieta wygląda w twoich koszulkach lepież, niż ty sam. Najlepiej, gdy jest ciągle. Nieustannie. Wybory są trudne. Codziennie jesteśmy zmuszani do podejmowania wyborów. Zaczynając od tych łatwych, co wybrać na śniadanie rano, albo który krawat założyć, do tych trudniejszych. Na przykład jaki kierunek wybrać w życiu. Albo o co się pokłócić. Wybory są trudne. Strach przed konsekwencjami. Strach, który paraliżuje i sprawia, że wybory są odkładane tak długo jak to możliwe. Wybory są odkładane ze strachu przed bólem i bagnem, w które można się władować. Wybory są trudne. W związkach wybory są czasami nie do przeskoczenia. Wybieramy słowa i czyny, które potem chcemy odwrócić. Wybory, które powodują, że chcemy powrotu do przeszłych momentów. Nie cierpimy pewnych wyborów. Innych żałujemy. Wybory są trudne. Jednak dziś staję na wysokości zadania. Wybieram bokserki. Te w zajączki. "I poranek leniwy, ciepłym chlebem pachnący i mrozem siarczystym co za oknem i pościelą czystą i lenistwem lekkim i snem długim i spokojnym i pytaniem z progu pokoju zadanym czy kawy Negad chce bo jeśli tak to zaraz przyniesiona zostanie i oczami lekko zmrużonymi i głową odchyloną do tyłu na poduszkę i światłem łagodnym i przystępnym jak skóra wnętrza jej nadgarstka i ten stan przyjemny pomiędzy jawą a snem gdzie nic nie trzeba." - jest pan poetą lirycznym? - lirycznym kurwa, lirycznym. "
może i ja znajdę sie kedyś w czyjejś opowieści...
Chciałabym opowiedzieć wam o jednym dniu. Jednym z moich najprawdziwszych dni. O naj prwadziwszej chcwili z mojego życia. Tak prawdziwej, aż nie realnej. O której próowałam przez ten cały czas zapomnieć.
Wyobraźcie sobie najragiczniejszą chcile dla was i oprwacie ją w najpiękniejszą oprawkę. Makaryczne połączenie najpotworniejszego bólu z pięknem.
Kiedy żegnasz Kogoś kogo Kochało sie całym sercem, kiedy ie potrafisz w to uwierzyć, a Bóg sprawia że ta chwila jest jeszcze bardziej nie realna i jeszcze bardziej pozwala Ci wierzyć że to sen... Jak można pogodzić sie z taką stratą. Czemu ten dzień był tak nierealnie piękny i tak okrutnie nie odwracajny... Dlaczego nie moge tego zapomnineć. To miało być okrutnne porzegnanie?
To już prawie 2 lata, a moje życie nadal jest nie realne...
Wybaczcie za rany, błędy i zagubienie moje
czwartek, 23 lutego 2012
Licznik odwiedzin: 3 298
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: